Muzyczka

sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział 1

Pewnego wieczornego dnia były sobie dwie dziewczyny w lesie.Zosia i Eustacha

Nagle usłyszały jakiś hałas Zosia zaczęła się rozglądać a Eustacha stała nie ruchomo i patrzała przed siebie ( czemu Eustacha ?? )
(nie wiem ..tak o ) Nagle z lasu wyłonił się jakiś chłopak.Był to (straszna muzyczka w tle) Bartek...Dziewczyny uciekły do domówi a Bartek biegł jak zombie ,ponieważ napił się za dużo soku z jabłek

gdy dobiegły zamknęły wszystkie okna i drzwi schowały się pod łóżkiem Bartek walił w drzwi i okna dziewczyny krzyczały
Eustacha wyszła z panem kijaszkiem i udawała że umie sztuki walki.Po czym Zombie Bartek ją olał i poszedł po Zosie która była przestraszona i zwinięta  w kłębek pod łóżkiem

Zosia krzyczała na Bartka żeby sobie poszedł ale on nie chciał odejść ( przerażenie ) Bartek zbliżał się do Zosi nagle Eustacha krzyknęła, okazało się że jest w lesie coś jeszcze gorszego od Bartka to była Dziwka ( XD )
(Dziwka ? Sendi serioo??!!/M)  (Podpisuj się bo ja kolegowi piszę bo mnie prosił xD ) Ta ''Dziwka"" To tylko jakaś dziewczyza z lisiej nory która jest opentana przez szyszki i patyki ..Usłyszała hałasy i pobiegła do Domu dziewczyn                                       -Ej Ty Bartek co Ty im robisz.-zapytała ta opentana

- Chce ... .chce .... moje żelki a ty ? odpowiedział Bartek zapadła cisza po chwili Bartek znów szedł w stronę Zosi opętana Dziwka podeszła do niego i dała mu kopa w twarz ( XD ej  mam pomysł .... albo już nie  XD XD /S)
-Ty,ty Zombie wiesz co ...żelki są ....                                   Nastała minuta ciszy                                             -Moooooojeeeeeee.-zaczęła krzyczeć Eustacha i wzięła Zosię i uciekły do znajomych na drzewo ...                                        Zobmie pobiegło a opentane coś wsiadło na świnkę i galopowało do drzewa ..Potem poszła do zoo po żyrafę i weszła na drzewo .Dziewczyna szybko zeszły  i poszły do stodoły gdzie śmierdziało krowami ze skrzydłami/M(dziewczyny*)

Jedna z krów powiedziała do dziewczyn że jeżeli nie wyjdą z stodoły to powie im z czego są żeli, ale one nie posłuchały i zostały i wtedy krowa z skrzydłami powiedziała że żelki robi się z kupy świecących w ciemnościach morsów i latających krokodyli górskich w oleju z starego  łosia bez nóg /s
Dziewczyny nie uwierzyły więc przyszła kaczka ze złotym kubraczkiem z plastikowymi pantofelkami..-Do tego dodaje się ścięgna magicznego wieloryba,robaki,kupa koni z rodzaju wielkiego i duużoooooo oleju z galaretki w której są ścięgna z krów .....Dziewczyny zwymiotowały i uciekły a tam zawitał przerażający odgłos ...(muzyczka w tle) Zombiee Bartek ...a opentana próbowała zejść z żyrafy ktura biegła 50/h/m

(xd nie mam pomysłów XD )
(musisz mieć)

nie ma XD
No dalej
Koniec rozmowy na czacie

O co w tym wogule chodzi?

Tak więc Ja i moja koleżanka piszemy sobie magiczne opowiadania na Facebooku i Wy będziecie wiedzieć nawet to co piszemy pomiędzy :) Więc miłego czytania i Prosimy o wsparcie i pomoc w rozwijaniu tego bloga ^^ 

by/M i by/S